Oddawanie plików źródłowych klientom: Czy, jak, za ile?

Oddawanie plików źródłowych klientom: Czy, jak, za ile?

Pliki źródłowe – temat niedopowiedziany, zwłaszcza a kręgu freelancerów, gdzie wszystkie procedury trzeba opracować bazując na własnym doświadczeniu i (zazwyczaj) porażkach. Część mówi: „wysyłać w ciemno” a część „nie wysyłać wcale”. Część odda za darmo, część podwoi cenę projektu.

Co mówić klientowi, jakie ustalenia przyjmować, co brać pod uwagę przy wycenie?


Plik źródłowy jako oczywistość

Najczęściej wspominanym argumentem za domyślnym oddawaniem plików źródłowych jest to, że są one nieodłączną częścią produktu dostarczanego (z angielskiego określa się to przy współpracy jako deliverables, materiały dostarczane dla klienta w ramach wykonania danego projektu). I często jest tu porównywanie do innych usług – w restauracji dostajemy gotowe danie, u szewca zrobione buty, a przy zamawianiu sukienki czasem nawet skrawki materiału nam spakują do wykorzystania (o tym, jak kończy się bezrefleksyjne porównywanie do różnych branży, przeczytacie tutaj).

Rzecz w tym, że od czasów, kiedy produktem były jedynie wytworzone dobra, minęło sporo czasu i w pracy koncepcyjnej deliverables mogą rządzić się trochę innymi prawami. I tu można się odnieść do branży już bardziej powiązanej – przy zamawianiu reklamy czy animacji nie dostajemy plików źródłowych, a przy zamawianiu projektu domu najczęściej otrzymamy gotową dokumentację, której nie możemy samodzielnie zmienić.

Więc skoro w branży kreatywnej nie dziwi nas często dostawanie gotowych plików w postaci nieedytowalnej, dlaczego tak mocno zakorzeniło się, że w przypadku pracy koncepcyjnej dla rozwiązań webowych lub druku czymś istotnym jest plik źródłowy?

Punkt widzenia klienta

Trzeba pamiętać, że dla osoby niezwiązanej z branżą otrzymanie takiego pliku źródłowego może być po prostu uznane jako naturalne. Projekt jest w formie namacalnej, istnieje gdzieś w przestrzeni, jest plikiem, w którym można grzebać. Na pewno posiadanie takiego dowodu pracy oprócz paru screenów może być oczekiwane.

Klient może uznać za oczywiste, że pliki źródłowe mu się należą, jeśli wcześniej nie zostały jasno określone warunki współpracy i wyżej wspomniane deliverables. Może on czuć wielki niedosyt, bo prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy z wartości samej pracy koncepcyjnej – dla niego liczy się to, co może fizycznie mieć. Aby uniknąć takich sytuacji, trzeba pomyśleć o warunkach współpracy wcześniej. I tu zgrabnie przechodzimy do ustalania takich warunków.

 

Ustalenia

Rzeczą naturalną jest, że wycenę i warunki współpracy ustalamy przed stworzeniem projektu. Na tym etapie, owszem, często ustalany jest deadline, budżet i założenia, ale pomija się niektóre techniczne ustalenia – w tym między innymi formę dostarczenia projektu.

Jest kilka możliwości oddawania klientowi plików źródłowych:

  1. Nie oddajemy ich w ogóle i informujemy o tym na początku.
  2. Oddajemy, ale uwzględniamy to w wycenie jako dodatkowy punkt.
  3. Oddajemy pliki jakby była to oczywistość (możemy je doliczyć do kwoty ogólnie, ale nie dzielimy ich na wartość dodaną, nie dajemy klientowi wyboru).

pliki.jpg

Dlaczego można nie chcieć oddawać pliku źródłowego?

  • Bardziej opłacalne może być dla projektanta, jeśli klient będzie do niego wracał ze zmianami.
  • Projektant obawia się „grzebania” w projekcie przez innych ludzi.
  • Klient może mieć problemy z edycją pliku z powodu złego oprogramowania lub braku umiejętności i „zwalić” winę na źle przygotowany plik.
  • Klient może oceniać nas przez pryzmat naszych plików źródłowych. Jeśli nasza praca trafi w ręce innego grafika, a klient usłyszy od niego „ale te pliki źródłowe są niechlujnie przygotowane”, możemy dostać niepochlebną opinię, która utrzyma się na dłużej.

Wracając do analogii z dostaniem zupy w knajpie – tu pliki źródłowe porównywałabym bardziej do pójścia na kuchnię i zażądania przepisu lub składników. Czasem kucharz może po prostu się bać, co wyniknie z konfrontacji.

Dlaczego to ważne, aby mówić o tym na początku? Klient może nie zgodzić się na taką współpracę. Ja osobiście wolałabym dowiedzieć się o takim podejściu już na początku współpracy niż potem być rozczarowaną.


Dlaczego można chcieć oddać pliki źródłowe „za darmo”?

  • Jesteśmy podobnego zdania co większość klientów – zleceniodawca powinien mieć coś namacalnego, co jest dla nas częścią dostarczonej pracy.
  • Jeśli wiemy, że klient jest problematyczny jeśli chodzi o kwestię poprawek, możemy oddać pliki i mieć święty spokój 😉

Dlaczego to ważne, aby mówić o tym na początku? Czasem warto zareklamować się jako projektant, który rozumie potrzeby klienta. To, co u nas dostanie „za darmo” u innych może dostać za dopłatą i czasem lepiej to powiedzieć, aby klient był świadomy zalet.


Pliki źródłowe jako wartość dodana

Ja jestem jednak zwolenniczką drugiej opcji, czyli oddawania plików przy wcześniejszym ustaleniu szczegółów i za dopłatą, jeśli klient tego oczekuje. Dlaczego?

  • Proces projektowy jako najważniejsza wartość.
    Warto uświadamiać klientowi, że mimo dostania „jedynie” screenów, zapłaci za proces projektowy, który zajmuje dużo więcej czasu niż finalna wizualizacja w programie graficznym. Jeśli komuś kiedyś usunął się plik źródłowy, to sam wie, że zbudowanie od nowa nawet kilkunastu ekranów aplikacji lub ulotki, banneru, plakatu jest chwilą w porównaniu z kombinowaniem, które poświęciliśmy, aby dojść do danego układu lub pewnych rozwiązań. Klient powinien być świadomy, że nie płaci tylko za pokazanie tabelki (słynne „ja bym to zrobił w minut pięć”), ale za godziny poświęcone na to, aby ta tabelka wyglądała tak prosto i czytelnie, jak wygląda obecnie.

  • Organizacja plików
    Organizacja plików tak, aby inni ludzie nie mieli problemu z szybką edycją projektu, zajmuje czas. A za czas się płaci ;). A ile to czasu, zależy oczywiście od rodzaju zlecenia, więc może to być znikoma część procesu (np. przy jednym bannerze), a może być bardzo istotna dla całej wyceny (np. 50 ekranów aplikacji). Przez pryzmat organizacji plików jesteśmy też często oceniani przez klienta, więc lepiej zadbać, aby były one schludne i dobrze nas reprezentowały.
    <dygresja> Z mojego doświadczenia podzielę się jedną sytuacją, której absolutnie nie polecam nikomu. Za prośbą klienta z aspiracjami, udostępniliśmy plik źródłowy, aby równolegle na nim pracować, dodając swoje ekrany (ze względu na różnice czasowe – my w dzień, on w nocy). Niestety eksperyment skończył się potajemnym zmienianiem naszych pomysłów bez informowania o tym (chcesz pracować na artboardzie, którego nie potrafisz znaleźć), jednak dużo gorszym było komentowanie struktury pliku – klient naciskał na odpowiednie grupowanie i nazywanie wszystkiego w przyjęty przez niego sposób, który bardzo utrudniał nam efektywny proces projektowania. </dygresja>

 

  • Ryzyko utracenia dalszych zleceń
    Przekazując plik źródłowy, możemy (ale nie musimy, jeśli klient docenia nasz proces projektowy) odciąć się od dodatkowych pieniędzy związanych ze zmianami, poprawkami lub zamówieniem dodatkowych funkcjonalności.

 

  • Możliwości dla klienta
    Klient posiadając plik źródłowy, może sam zmieniać produkt bez potrzeby zlecania tego nam. Może zobaczyć od wewnątrz strukturę naszego pliku i wyciągnąć wnioski dotyczące np. poprawnego budowania struktury, podstawy projektowania (nasz układ typograficzny, grid itd.) lub odkryć funkcje, których nie znał wcześniej (symbole, pliki osadzone, maskowanie itd.). Jest to dla niego oczywista wartość dodana, którą należy brać pod uwagę.

Jak to wszystko wycenić?

Przy wycenie pliku źródłowego należy wziąć pod uwagę zmienne wypisane powyżej. Przede wszystkim czas przygotowania projektu i jego obszerność. W zależności od typu projektu (druk, web) i jego skomplikowania, te kwoty będą się drastycznie różnić.

Często w poradach dotyczących wyceny takich plików graficznych znajduje się po prostu dodanie stałego procentu z ceny projektu. Każdy projekt jednak jest inny i nie szłabym tą drogą, zwłaszcza, że każdy człowiek będzie miał inny sposób na taką wycenę – ja spotkałam się z przedziałem od 10% ceny do podwojenia (!) wartości całego projektu. Czyli przy projekcie za 1000 zł, proponowane ceny za pliki źródłowe wahały się od 100 do 1000 zł. Trochę duża rozbieżność za dokładnie ten sam plik. Procentowe rozwiązanie ma jeszcze jedną zagwozdkę: cena za plik rośnie proporcjonalnie do ceny projektu, co nie zawsze ma odzwierciedlenie w obiektywnej wartości pliku źródłowego. Czasem praca koncepcyjna pochłania taki budżet, że klient może mieć dwa pliki źródłowe, gdzie jeden będzie (wg. metody procentowej) wyceniony na 400 zł, a drugi na 10 000 zł, gdzie ich zawartość będzie do siebie zbliżona. W tym wypadku warto zadać sobie pytanie, jak dużą wartością w kontekście całego procesu projektowego są dla nas pliki źródłowe.

Niestety jedna słuszna droga w tym wypadku jest niemożliwa, tak jak obszerny jest temat wycen projektów. Ważne natomiast, aby zawsze być konsekwentnym w tej wycenie i mówić klientowi, za co dokładnie płaci i co dostanie w zamian.

Uwaga: czasem nie chodzi o to, żeby zarobić na plikach źródłowych. Niekiedy sama wycena takich plików po prostu przedstawia klientowi ich dodatkową wartość. W ramach uświadamiania klientów, czasem można nawet sprzedać pliki źródłowe za symboliczną kwotę (w porównaniu do ceny całego projektu). Ale warto jednak to robić, aby informować klientów, że np. organizacja plików jest również częścią zlecenia.

Jakie te pliki źródłowe?

narzedzia

 

No właśnie, jakie? Warto też przed rozpoczęciem prac ustalić, w jakim formacie (i w jakiej wersji) klient dostanie pliki źródłowe. W czasach, kiedy wielu projektantów korzysta z alternatywnych do Adobe programów, klient może się krótko mówiąc… zdziwić. Może okazać się już na etapie rozmów, że np. może on nie być zainteresowanym plikami ze Sketcha, bo i tak ich nie odpali na swoim Windowsie. Mimo, że czasem istnieje opcja eksportu do formatów np. psd, to często te eksporty są niesatysfakcjonujące. Jeśli klient upiera się na jakiś format, a wy nie możecie go dostarczyć, to na tym etapie można zrezygnować ze zlecenia bez żadnych rozczarowań.

<dygresja> Ja mogę zliczyć co najmniej kilka przypadków, kiedy klient był przekonany, że otrzyma pliki .psd, mimo naszej pracy w programie Sketch. Nieustalenie takich szczegółów na początku współpracy finalnie prowadziło do nieporozumień na końcu przy oddawaniu projektu. Po przedstawieniu alternatywy w postaci Zeplina, problem znikał – nagle nikt nie potrzebował plików .psd 🙂 </dygresja>

 

Co z biednymi programistami?

Czasem od projektantów słyszę, że przesyłanie plików .psd programistom jest koniecznością, ponieważ jest to dla nich najprostsza forma wdrożenia strony. Faktycznie, jeszcze kilka lat temu przesyłanie .psd była na porządku dziennym. a projektanci mieli wtedy zdecydowanie mniej pracy nad projektem (programiści sami cięli sobie stronę). Na szczęście dzisiaj technologia idzie do przodu, a rozwiązania takie jak Zeplin (zintegrowany ze Sketchem i Photoshopem), pomaga programistom w łatwy sposób pobrać wszystkie potrzebne zmienne i pliki bez konieczności szperania w cudzych plikach źródłowych. Duża oszczędność czasu, której warto mieć świadomość.

7-Zeplin-exportable-assets (1).png


 

Podsumowując, najważniejsze w całym procesie jest ustalenie przekazania plików źródłowych przed zleceniem – ich ewentualnej ceny i rodzaju plików, czego bardzo wiele osób nie robi. Warto znać podejście klienta do procesu projektowego przed rozpoczęciem prac. A przy reszcie czynników – najlepiej do każdego projektu podejść indywidualnie zarówno pod względem wyceny jak i szczegółach technicznych. Rozmowa czyni cuda 🙂

Reklamy

Jedna myśl w temacie “Oddawanie plików źródłowych klientom: Czy, jak, za ile?

  1. Oddawanie plikow zrodlowych z wolnymi fontami jest nielegalne, poniewaz stanowi element dystrybucji kroju pisma, a na to nie pozwala nam licencja.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s